Posiadasz pieniądze czy one posiadają ciebie?

Jakie przekonanie, takie zachowanie
9 sierpnia 2017
Żyj proaktywnie
9 sierpnia 2017

Niedawno byłem u fryzjera. Jak to zwykle bywa w takich miejscach, dla poprawienia nastroju, w tle grała muzyka. Słuchaliśmy jednej z wielu popularnych i podobnych do siebie komercyjnych stacji radiowych. Często słuchacze mogą brać udział w konkursach z nagrodami. Tego dnia również zapraszano do uczestnictwa w czymś takim. Nagle usłyszałem, że ktoś wygrał ogromną kwotę pieniędzy. Jeżeli dobrze pamiętam, chodziło o trzysta tysięcy złotych. Prowadzący konkurs redaktor, chcąc chyba uświadomić szczęśliwcowi wielkość wydarzenia, oznajmił : „Mój drogi, Twoje życie od dzisiaj bardzo się zmieni!” Pomyślałem sobie wtedy – oj zmieni się, zmieni, ale czy na lepsze? Wydawało mi się, że tylko ja mogę mieć takie dziwne interpretacje. Sądziłem, że dla większości ludzi otrzymanie dużej nagrody pieniężnej jest równoznaczne z rozpoczęciem nowego, cudownego, wręcz rajskiego życia. Zdawało mi się, że trudno byłoby mi przekonać innych, że taka zmiana to niekoniecznie zmiana na lepsze. Tymczasem, niemal natychmiast, radio podało przykład, który strzygący mnie Pan wykorzystał do tego, by podważyć pewność „szczęśliwości” wygranej. Otóż kiedy prowadzący konkurs poprosił zwycięzcę by powiedział coś więcej o sobie, ten pod wpływem ogromnej ekscytacji od razu podał swoje imię i nazwisko oraz dokładny adres zamieszkania. Fryzjer powiedział: No to ma przerąbane teraz, chyba będzie musiał chodzić z ochroną, albo się przeprowadzić…

Mieć więcej pieniędzy. Wydaje się, że wielu ludzi wyznacza sobie taki właśnie cel w życiu. Ale czy jest to dobry cel? Jeżeli potraktowalibyśmy go poważnie, to najlepiej byłoby umrzeć od razu. Martwy człowiek wydaje mało, właściwie zero pieniędzy. Oszczędzanie, kupowanie najtańszych rzeczy, cięcie wydatków, aby na koncie zostało jak najwięcej pieniędzy, to częste sposoby osiągania celu. Można też pracować, brać dodatkowe zlecenia, szukać ciągle nowych możliwości zarabiania – aby JE gromadzić. Człowiek, który chce mieć jak najwięcej pieniędzy jest w stanie wiele poświęcić. Może będzie miał pieniądze, a może pieniądze będą miały jego.

Stawiam tezę, że często ludzie zamiast panować nad pieniędzmi, pozwalają, by to one panowały nad nimi. Żyją w napięciu. Denerwują się, gdy muszą za coś zapłacić. Poświęcają wiele czasu, by zarabiać i gromadzić. Dlaczego? Nie mają pieniędzy? Nie – to pieniądze mają ludzi w posiadaniu!

Ludzie nie mówią dzisiaj: ja mam pieniądze.  Są w stanie stwierdzić: ja mam dziecko, ja mam żonę, męża. Mam dziewczynę. Wydaje im się więc, że panują nad drugim człowiekiem. Rzadko ktoś jednak mówi: ja mam pieniądze? Czy jest to przebiegłość, obawa, przed ludzką zazdrością? A może nie do końca uświadomiona niewola. Niewola pieniądza. Człowiek pracuje dla pieniędzy. Tymczasem pieniądze powinny pracować dla człowieka. JA mam być Panem. JA mam decydować, ile zarabiam i na co wydaję. Żeby osiągnąć wolność od panowania pieniądza, proponuję najpierw zmienić cel.

Zamiast chcieć jak najwięcej pieniędzy ustalmy ile konkretnie potrzebujemy ich w życiu. Pomyślmy też, co zrobimy potem z tymi pieniędzmi. Jest prawdopodobne, że wtedy uzyskanie jakiejś kwoty pomoże nam zmieniać życie swoje i innych na lepsze.

 
Teodor Posłańczyk